Wrocław był niesamowity, dużo wspomnień, dobre piwo, dobre pytania nauczycielki czemu mam takie rumieńce "
bo się śpieszyliśmy" hahaha. Gorszy był powrót i słowa, których nie powinnam usłyszeć, ale stało się, więc pewne imię i nazwisko zostało skreślone grubą czarną kreską. Jestem głupia, wiem, ale właściwie co z tego? Od początku miałam inny cel w tej znajomości, ba, oboje mieliśmy, tylko, że ja dużo na tym straciłam. Głupiutkie dziecko, hehe. Trudno, nie zamierzam przez to rozpaczać. Teraz już tylko się bawię, od wtorku rozpoczęłam wakacje, albo raczej przygotowania przed wakacyjne. Zakupy, imprezy, kino, książki, dużo pozytywnych myśli, bo przecież za niecały miesiąc się zobaczymy. A potem od września skupiam się tylko i wyłącznie na nauce, żadnych miłosnych uniesień, żadnych imprez, żadnego leniuchowania, ahahaha, te teksty powinnam zostawić dla nauczycieli i moich rodziców. Chcę się baaawić!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz