Wczorajszą/dzisiejszą noc spędziłam na czytaniu starych pamiętników. Mój ulubiony to ten z pierwszej klasy gimnazjum i zeszłoroczny, haha. Jestem jeszcze takim dzieciaczkiem, a oni wszyscy liczą, że dorosnę.
Jutro żegnam tych frajerów na dwa miesiące, więc wypadałoby się jakoś ubrać i znowu zrobić takie wrażenie, żeby o mnie pamiętali do września. Problem polega na tym, że mam okropne nogi i nie mam się w co ubrać </3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz